Wraz z nadejściem wiosny i topnieniem śniegu, poziom wód gruntowych ulega znacznym wahaniom. Dla właścicieli przydomowych studni kopanych i głębinowych to moment podwyższonego ryzyka. Czy wiesz, że woda, która jesienią była krystalicznie czysta, na wiosnę może zagrażać zdrowiu Twojej rodziny?
Rozstopy a zanieczyszczenia
Woda z topniejącego śniegu spływa do gruntu, zabierając ze sobą wszystko, co napotka na drodze: zanieczyszczenia z pól uprawnych, nieszczelnych szamb sąsiadów czy dzikich wysypisk. W efekcie do wód podziemnych przedostają się groźne bakterie oraz związki chemiczne (np. azotany i azotyny). Studnie, zwłaszcza te płytsze lub nieszczelne, działają wtedy jak drenaż, zbierając te zanieczyszczenia.
Czego nie widać gołym okiem?
Największym błędem jest ocenianie wody “na oko”. Woda skażona bakteriami z grupy coli, Escherichia coli czy enterokokami często wygląda normalnie, nie ma zapachu ani smaku. Jednak jej spożycie może prowadzić do poważnych zatruć pokarmowych, szczególnie niebezpiecznych dla dzieci i osób starszych.
Co warto zbadać na wiosnę?
W naszym akredytowanym laboratorium w Lublinie zalecamy wykonanie tzw. monitoringu kontrolnego. Obejmuje on:
- Analizę mikrobiologiczną: Wykluczenie obecności groźnych patogenów.
- Analizę fizykochemiczną: Sprawdzenie mętności, barwy, pH, przewodności oraz obecności azotanów (częsty problem na terenach rolniczych).
Jak wykonać badanie?
To prostsze niż myślisz. Nie musisz wzywać specjalisty do domu.
- Odwiedź nasze laboratorium (LSUM) i odbierz sterylne pojemniki (zwykła butelka czy słoik nie nadają się do badań mikrobiologicznych!).
- Pobierz próbkę zgodnie z naszą instrukcją (pamiętaj o opaleniu kranu!).
- Dostarcz wodę do nas w dniu pobrania.





